50 wyprawa w Nowej Drodze

21687478_1658804424152745_4022812431392856938_n

We wrześniu 2017 r. w drogę wyruszył 50-ty uczestnik projektu Nowej Drogi.
Poniżej przedstawiamy tekst ks. Mieczysława Puzewicza – współtwórcy modelu NOWA DROGA – podsumowujący 4 lata programu :
ZŁOTA WĘDRÓWKA NA NOWEJ DRODZE
,,Doczekaliśmy się w minionym tygodniu „złotego” jubileuszu w projekcie Nowa Droga. Rozpoczęła się 50-ta wędrówka, wyruszyli w nią Sławek (opiekun) i Robert (młody skazany). Przypomnę, że po przygotowaniu w zakładzie karnym, młody człowiek idzie kilkaset kilometrów pod opieką starszego cicerone. W trakcie drogi wykuwa się wizja przyszłości byłego więźnia. Po wędrówce uczestnicy projektu kończą kursy zawodowe i szkolenia, idą na staże, potem podejmują pracę. Niektórym możemy ufundować stancję na kilka miesięcy.
Dwa miesiące temu wspominałem, że dwóch chłopaków wróciło do więzienia, na szczęście na krótko, dziś z powrotem są wolni. Przy czym wobec średniego wskaźnika powrotności do przestępstwa (w Polsce 6 na 10), cieszymy się naszymi rezultatami. Cieszymy się także, że pomyślnie Nową Drogę przeszła Małgosia, jako pierwsza dziewczyna.  O opiekunach już pisałem, są to bardzo różni ludzie dobrego i wielkiego serca, są przewodnicy turystyczni, nauczyciele, księża, jest emerytowany górnik, biznesmen, pracownik naukowy uniwersytetu, księgowy, dziennikarz. Absolutnym liderem jest Jacek Matuszczak, który już wielokrotnie sprawdził się jako opiekun (obecnie także jest w drodze), sporo wędrówek mają na swoim koncie Bartek Patyra, Sławek Orzeł i Tadeusz Czerniak. Co robią teraz uczestnicy naszego projektu, realizowanego już od roku 2013? Niektórzy założyli rodziny, jedni wyjechali do pracy za granicę (Holandia, Anglia), inni pracują przy komputerach, w hotelach, na budowach, układają kostkę brukową, przewożą meble. Zaczęli nowe, normalne życie, o co zresztą w projekcie chodzi.
Droga, rozmowa, duży wysiłek, obecność i zrozumienie drugiego człowieka, to działa. Wielu ludzi nam sprzyja – służby więzienne, kuratorzy, pracownicy urzędów pracy i pomocy społecznej, pracodawcy. Są tacy, którzy wspierają modlitwą. Wszystkim bardzo dziękuję. Jeszcze raz pozdrawiam tych, którzy projekt tworzyli i obecnie realizują” (Autor: ks. M. Puzewicz).